Pewnie zauważyliście już, że w Butiku pojawiła się nowa kategoria. Nie planowaliśmy jej tworzyć, choć Natalia od dawna lubiła czasem zrobić mały „skok w bok” i coś wydziergać, dając maszynom odpocząć. Zresztą, w związku z kolejnymi zawirowaniami lokalowymi pracownia została zawalona kartonami i ciężko aktualnie się dokopać do maszyny.
W ruch zatem poszły druty i powstało kilka premierowych czapek w kategorii dziergane. Właściwie jedna czapka w kilku wersjach kolorystycznych, żeby być bardziej precyzyjnym.
Czapka powstała z inspiracji naszej ulubionej subskrybentki, na prośbę której Natalia postanowiła stworzyć komplet wraz z kominem. Na razie w Butiku dostępne są jedynie czapki, ale być może pojawią się też kominy z ocieplaczem w ramach zestawów, bo odgruzowanie pracowni może zająć trochę czasu…
Tymczasem, za zgodą i dzięki uprzejmości wspomnianej subskrybentki publikujemy kilka pięknych zdjęć, które pozwolą Wam zobaczyć, jak nosi się zestawik.
Nie mamy pojęcia czy i jak będzie rozwijała się ta merynoska odnoga, więc wrzucamy tylko „na apetyt” szczyptę zdjęć z archiwalnych produkcji.
Napiszcie w komentarzach, czy chcieli byście zobaczyć takie z nich w ofercie Butiku!
Nie tylko PLNy
Zrzut ekranowy: kekeleke.com.pl
Ze zmian w obszarze rozwoju funkcjonalności kekeleke.com.pl wprowadziliśmy możliwość wyboru waluty. Rubli nie lubimy, ale euro i dolary chętnie przyjmiemy. Można zatem wybrać – oprócz polskich złotych – także te waluty przy realizacji płatności. Podobnie, jak koszty wysyłki, również koszty wymiany na siebie weźmiemy. Dla Waszej wygody i naszej rado$$ci!
Lista rozwijana z oznaczeniem kodu waluty znajduje się w prawym górnym rogu strony pod „koszykiem”. Życzymy pomyślnych płatności!
Golf-komin z ocieplaczem na ramiona powstał na bazie własnego projektu jako dodatek do kolekcji bluz „Wawim”. Dostępny jest w dwóch rozmiarach oraz – podobnie jak bluzy – dwóch wariantach kolorystycznych: kwiaty i las.
Mniejszy rozmiar (do 50 cm obwodu głowy) przewidziany jest dla dzieci do około 4 lat, większy (do 54 cm obwodu głowy) powstał z myślą o starszych dzieciach.
Niektórzy z Was zapewne zauważyli w ostatnim czasie wzmożoną aktywność na naszych „soszialach„. Dość powiedzieć, że dzięki współpracy z pewną utalentowaną osobą (nie wiem jeszcze, czy mogę zdradzać szczegóły) zasięgi „skoczyły” nam o 300 procent!
Jeden z postów spowodował jednak niemałe zamieszanie. Był to przedruk fragmentu zakładki „O nas”, w którym napisałem – wypełniając stronę treścią około rok temu, że większość biznesów zakładanych w Polsce nie doczeka rocznicy swojej działalności. No niestety, takie są fakty – ze statystykami nie podejmujemy się dyskusji. Niemal natychmiast po publikacji tego wpisu na fejsie zaczęliście pisać do Natalii pytając, czy już się zwijamy. Wręcz przeciwnie – dopiero się rozpędzamy!
Dlatego postanowiłem napisać ten tekst, żeby dać Wam wgląd w to, jak rozwija się nasz mały joint-venture (chyba mogę tak napisać – w końcu mamy Mary Jane na pokładzie?). Na jakim dzisiaj jesteśmy etapie, co udało nam się w ostatnim roku osiągnąć i jakie plany snujemy na najbliższą przyszłość.
Minął roczek(?)
Może. Może więcej? A może wcale nie? Dlaczego tak trudno powiedzieć?
Jak widzieliście może na naszym najnowszym wideo domowym (z wakacji w Stryjewie), sama nazwa powstała właściwie jeszcze w sierpniu 2020 roku. Różne rzeczy dla naszych dzieci Natalia szyła w zasadzie od samego początku tzn. od narodzin pierwszego dziecka – Dawida, choć ja sam pamiętam pierwsze produkcje z 2015 roku i nie jestem pewien, czy realnie szycie nie zaczęło się od maszyny otrzymanej od mamy w prezencie. Wtedy powstawały pierwsze kocyki, rożki, wielorazowe pieluszki i całkiem fristajlowe (szyte bez jakiegokolwiek wykroju) bluzy.
Za początek kekeleke przyjęliśmy jednak datę zamówienia pierwszej maszyny i owerloka, zakupionych właśnie w tym celu, żeby się z Wami dzielić wytworami spod igły Natalii. A było to dokładnie 8 marca 2021 roku (Nie, nie był to prezent ode mnie na Dzień Kobiet, akurat promocja z tej okazji była jednak w sklepie).
Dlaczego nie świętowaliśmy 1. urodzin?
No właśnie. Skoro ustaliliśmy datę, dlaczego nie było u nas hucznie i nie posypały się rabaty i różne inne promocje jak w zagranicznym markecie?
Powodów było wiele. Ma to sporo wspólnego z tym, na jakim etapie dzisiaj jesteśmy. Może więc czas już napisać gdzie my właściwie się znaleźliśmy po roku działalności?
Firma / nie firma
Pewien niskorosły mąż stanu miał stwierdzić parę lat temu, że ktoś, kogo nie stać w Polsce na płacenie ZUSu, zwyczajnie nie nadaje się do prowadzenia biznesu. Na szczęście jest u nas taka forma działalności, jak „działalność nierejestrowana”. Nam bardzo taka forma pasowała, podobnie jak „realizacja obowiązku szkolnego poza szkołą”. W tych ramach prawnych możemy prowadzić sprzedaż oficjalnie i legalnie, ale – jak dotąd – zwyczajnie nie osiągnęliśmy jeszcze pułapu, który zakładał by nam na szyję pętlę ZUSu.
Tymczasem we wspomnianych na starcie statystykach uwzględniane są jedynie podmioty opłacające ZUSy, stąd – z punktu widzenia Państwa – tak na prawdę jeszcze nie zaczęliśmy. I generalnie wcale nam się nie spieszy.
Na szczęście są też w Polsce podmioty, które współpracują z nami pomimo braku formalnie zgłoszonej działalności m.in. w zakresie płatności online i wysyłki asortymentu na terenie kraju. Celowo ograniczyliśmy się do tych form, które są dla nas najwygodniejsze, ale gdybyście preferowali inne, napiszcie proszę w komentarzu poniżej jakie, a postaramy się rozwinąć wkrótce możliwości płatności i wysyłki o te właśnie opcje.
Większość towaru trafia do naszej rodziny i przyjaciół. Dzięki temu mamy możliwość sprawdzenia swoich produktów „w boju”. Kilka bluz z kolekcji Wawim trafiło też do czytelników bloga (kto dostał, „łapka w górę” w komentarzu poproszę i napiszcie, jak się nosi w ogóle). Mam nadzieję, że nie działa zasada „darowanemu koniowi”, bo na prawdę chcielibyśmy usłyszeć, jeśli coś warto by było poprawić.
Pierwsze produkty trafiły też do czytelników naszego Biuletynu kekelekowego (którym rozsyłamy pięćdziesięcioprocentowe (-50%) kupony rabatowe na zakup nowości pojawiających się w butiku) oraz do członków Braterstwa (stowarzyszenia KS Amator), dla których przewidziany jest siedemdziesięcioprocentowy (-70%!) upust cenowy na pierwszy zakup w niepoprawnej politycznie Galanterii „zielonej”, która w butiku znajduje się, bo… <ocenzurowano>
Skąpa oferta, mizerna promocja
Po roku „działalności / nie działalności” można by stwierdzić, że mamy bardzo okrojoną ofertę. Nie wszystkie produkty wyszły z fazy prototypu, inne czekają na przygotowanie etykiet, zdjęcia, może filmik na jutuba. Kolejka już się zaczyna wydłużać, a powody są prozaiczne. Dużo czy mało zostało w ostatnim roku zrobione – sam nie wiem.
Przede wszystkim Natalia opiekuje się czwórką dzieci w tym jednym małym (cycuś, pieluchy…) – to nie zostawia zbyt wiele czasu na przesiadywanie w pracowni. Mi też trochę zajęło przygotowanie dla niej przestrzeni, bez której trudno było w ogóle cokolwiek ruszyć. Poza tym szykowaliśmy równolegle drugi projekt, który „objawi się” prawdopodobnie w okolicy sierpnia.
Mimo wszystko oprócz pracy „po godzinach” nad produktami, rozwijana była „infrastruktura” i strona internetowa została wzbogacana o nowe funkcjonalności jak na przykład możliwość rejestracji w butiku za pośrednictwem najpopularniejszych „sosziali”. Pojawiły się produkcje naszego wideo domowego na jutubie i poprawiła ich jakość, gdyż początkowo robiliśmy zdjęcia i nagrywaliśmy jednym ze starych aparatów, które kupiliśmy dzieciom, jako zabawki na pchlim targu…
Co nas czeka?
A może raczej „co Was czeka” w drugim roku kekelekowego bytu? Na pewno chcielibyśmy mocno rozbudować ofertę sklepu. W produkcji już są spódniczki i kapelusiki, skończone czekają nerki. Pojawią się też pewnie pierwsze zestawy dla mamy i córki.
Postaramy się dalej pracować nad jakością multimediów i sposobu prezentacji produktów. Zadbamy także o bardziej rozbudowany kalendarz promocji i ofert specjalnych.
Na pewno się nie zwijamy!
Choć niekoniecznie spieszno nam, żeby płacić ZUSy. Dla naszej społeczności z pewnością znajdą się rozmaite możliwości zakupu w specjalnej cenie oferowanych produktów. Tymczasem dalej będziemy traktować kekeleke, głównie jako projekt edukacyjny dający nam szansę wspólnego tworzenia i pracy z dziećmi. Pokazania i próby przekazania im tego, czego zdążyliśmy się sami trochę lepiej lub gorzej nauczyć w przeszłości – zanim się pojawili lub wkrótce po tym. Jako rodzice musimy też przyznać, że kekeleke jest dla nas także przedsięwzięciem wymagającym ciągłego rozwoju.
Cieszymy się również ogromnie, że są wśród naszych przyjaciół osoby chcące nas wesprzeć w obszarach, w których są od nas mocniejsze. Nawet, jeśli pojawiają się takie drobne nieporozumienia, jak to, które zmotywowało mnie do napisania tego posta. W końcu to były moje słowa, ale nie panikujcie. Idzie nam świetnie!
Na pytanie Maharadży „Jak biznes?” możemy szczerze odpowiedzieć za Doktorem Plamą – Business is business. Świetnie! Akcje zwyżkują.
Nie trzeba. Pisze się dokładnie tak, jak słychać – odpowiadam dzisiaj, ale na początku wytężałem umysł słuchając kolejnych liter rozbrzmiewających w słuchawce, zachodząc w głowę, czy tak to się własnie pisze. Dzisiaj, widząc konsternację (z nutką niedowierzania i rozbawienia zarazem) w oczach rozmówcy po prosu mówię – tak, jak słychać i to załatwia sprawę.
Skąd taka nazwa?
Kiedy wybraliśmy nazwę dla naszego przedsięwzięcia, wrzuciliśmy ją szybko w Google. Wyskoczył jakiś murzyński bożek. No… nie! Nic z tych rzeczy. Jeśli jesteście ciekawi skąd wzięła się ta pocieszna nazwa, czytajcie dalej lub przeskrolujcie na koniec wpisu do filmiku. Kilka ujęć i wszystko będzie już jasne.
Joja, juja, siesień, wawim, kompisa…
Albo, kapinki… Jak większość rodziców byliśmy zafascynowani rozwojem mowy, a co za tym idzie – myślenia naszych dzieci. Dawid tworzył całą masę z początku niezrozumiałych dla nas wyrazów. Czasami mijały tygodnie zanim odkryliśmy ich znaczenie. Wyglądało to trochę, jak nauka języka „ludzi północy” przez Antonio Banderasa w Trzynastym wojowniku. Czuliśmy się wówczas, jakbyśmy stawali się częścią czegoś absolutnie wyjątkowego. Jakby na naszych oczach powstawało zupełnie nowe plemię z własną kulturą i my stawaliśmy się jego częścią.
Dawid był pierwszy, zatem Natalia poświęcała mu niemal cały swój czas, w związku z czym stworzenie słowniczka wytworów jego umysłu było oczywiste. Przytoczę „na szybko” kilka przykładów prosto z pamięci: joja – woda, juja – żaglówka, siesień – Księżyc, wawim – razem, kompisa -… no niech ktoś odgadnie. Natalii zajęło to całe dwa tygodnie.
Z Marią było nieco inaczej. Jej talent ujawnił się na nieco późniejszym etapie. Wykazywała osobliwy talent słowotwórczy zupełnie z innej beczki niż Daduś – jak go onegdaj nazywała. Tworzyła takie zlepki, jak pyśmienite czy żywotrupy (okres fascynacji filmami o zombie).
Kapinki (skarpetki), to wytwór Inki. Podobnie, jak kekeleke – cukiereczek i kalalala potototo (karaluchy pod poduchy, ale to już temat na osobny wpis…
Ot, zagadka rozwiązana. Szukając nazwy dla firmy chcieliśmy wykorzystać jedno ze słów wykutych wewnątrz naszego małego klanu. Marcin nie dotarł jeszcze do tego etapu… ale trafił już do firmowego logo, jako jedna z czterech gwiazdek. Pierwszy zresztą wystąpił w naszym wideo domowym w swojej bluzie niemowlęcej.
Zgadywanka z kuponami
A skoro już przy zagadkach jesteśmy, to mamy 3 kupony promocyjne – zniżka 100% na dowolny produkt (wraz z wysyłką) z oferty butiku dla jednej osoby. Kod promocyjny jest niczym innym, jak tłumaczeniem słowa „kompisa”. Wpisujcie swoje propozycje w komentarzach – kto odgadnie, ten będzie mógł z niego skorzystać lub sprezentować rodzinie i znajomym! 1 słowo = 3 produkty w 3 osobnych zamówieniach na 3 różne adresy mejlowe podane przez zwycięzcę.
Wideo domowe
I na koniec – wisienka na torcie, czyli krótkie wideo z okresu, kiedy słowo kekeleke zostało ukute.
Wraz z Natalią jesteśmy członkami KS Amator – największego stowarzyszenia o charakterze strzeleckim w Polsce. Oboje korzystaliśmy z bezpłatnego kursu na PatentStrzelecki.eu przygotowując się do egzaminu na patent Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego w celu uzyskania pozwolenia na broń.
Muszę przyznać, że spędzam na forum Braterstwa więcej czasu, niż na jakiejkolwiek innej platformie społecznościowej. Członkowie Braterstwa co najmniej kilkukrotnie wyświadczali nam rozmaite przysługi – od odpowiedzi na rozpaczliwy apel o sprzedaż niedostępnych nigdzie magazynków do karabinka Smith&Wesson MP15-22 potrzebnych na szkolenie Karabinek 5K Bazowy, w którym uczestniczyłem z Dawidem, po sprzedaż za paczkę .22lr chwytu do tegoż karabinka w formie wydruku 3D (oryginalny Mil-Spec’owy był dla dziecka mocno nieergonomiczny). Postanowiliśmy zatem, w ramach wdzięczności i docenienia inicjatywy oraz społeczności skupionej wokół forum na stronie www.braterstwo.eu przygotować coś specjalnego.
-70% na pierwszą transakcję
Chcielibyśmy zaproponować członkom KS Amator siedemdziesięcioprocentowy (-70%) upust cenowy na pierwszy zakup w naszym sklepie dowolnego produktu z kategorii „Galanteria zielona”. Żeby skorzystać z rabatu, wystarczy wpisać „amator-70” przy finalizacji transakcji w pole „kod kuponu”, aby upust został automatycznie naliczony przez system. Aha, u nas wysyłka jest zawsze w cenie towaru, także upust obejmuje również koszt dostarczenia towaru do wskazanego paczkomatu.
Pierwsi już skorzystali
S&W MP15-22 w pokrowcu Dodziuś (koli)
Nie pytajcie o panele – na prawdę nie wiem. Zdjęcie podesłał Piotrek. Złapaliśmy się w wątku nt. MP15-22 i on pierwszy skorzystał z braterstwowego fyrst-tajm-bajera. Kupił wersję „golas” pokrowca Dodziuś i… założył kolimator. W związku z tym stał się także pierwszym posiadaczem-testerem naszego kolejnego pokrowca Dodziuś w wersji pod zamontowane przyrządy optoelektroniczne zanim jeszcze ten „wjechał” do butiku, co powinno się wydarzyć w przyszłym tygodniu.
Kiedy pojawi się „snajper”
3 rozmiary pokrowca Dodziuś
Niestety na wersję pokrowca w standardzie „ful-paket-czelendż” przewidującą montaż lunety i dwójnogu trzeba będzie troszeczkę dłużej poczekać. Kolega Marcin z forum, który ma podobną konfigurację i testował wczesny prototyp pokrowca Dodziuś w wersji „snajper” przekazał nam kilka ciekawych uwag i ich uwzględnienie trochę nam zajmie, bo w tej chwili Natalia skończyła dopiero szyć nerki (przy sprzyjających wiatrach pojawią się w butiku w ciągu paru tygodni), a teraz zabiera się za letnie dziewczęce sukienki.
Biuletyn kekelekowy
Dawno nic nie wysyłaliśmy… Wkrótce jednak pojawią się w butiku nowe produkty, a co za tym idzie, na pewno roześlemy do czytelników naszego biuletynu kupony zniżkowe na zakupy nowości w butiku z pięćdziesięcioprocentowym upustem cenowym (-50%). Warto zapisać się już teraz, żeby kupić nasze nerki, sukienki czy kapelusze z upustem 50% – ilość kuponów ograniczona.
Do oferowanego w naszym Butikudwupunktowego zawieszenia taktycznego dla dzieci „Dawid” dołączył ostatnio pokrowiec na karabinek „Dodziuś”, co wymusiło pewną reorganizację menu i utworzenie nowej kategorii pt. Galanteria „zielona”. W ramach tej kategorii będzie można znaleźć produkty zaprojektowane z myślą o wypadzie na strzelnicę lub do lasu m.in. już oferowane zawieszenie taktyczne i pokrowiec oraz planowane w niedalekiej przyszłości wodoszczelne nerki.
Pokrowiec na karabinek
Pokrowiec na karabinek „Dodziuś” powstał z myślą o używanym przez Dawida karabinku Smith&Wesson M&P 15-22. Projektowany był z myślą o „gołym” karabinku wyposażonym jedynie w składane mechaniczne przyrządy celownicze, więc opina się ciasno na karabinku bez dodatkowych przyrządów celowniczych, jak luneta, pryzmat czy kolimator. Pozwoliło to na osiągnięcie możliwie najmniejszych wymiarów pokrowca, co pozwala na duży komfort noszenia w przypadku dziecka i niedużego, lekkiego karabinka, który dodatkowo przytrzymywany jest w pokrowcu przez specjalnie wszyte w tym celu gumki.
Dodatkowym udogodnieniem było zastosowanie oprócz uchwytów, pasa nośnego do przenoszenia pokrowca na ramieniu. Zaczepy do mocowania pasa zostały umieszczone na pokrowcu asymetrycznie, w celu uzyskania lepszego ułożenia na plecach. Na regulowany w zakresie od 65 do 105 cm pas nośny została nałożona osłona z wyściółką dla większego komfortu podczas noszenia pokrowca na ramieniu. Pętelka wszyta specjalnie na końcu zamka znacząco ułatwia zamykanie pokrowca.
Uchwyty pasa zostały dodatkowo wzmocnione, a zarówno pokrowiec, jak i nakładka na pas oprócz wodoszczelnego materiału zewnętrznego mają polietylenową wkładkę wyściełającą zabezpieczającą karabinek przed uszkodzeniem oraz zwiększającą wygodę noszenia na ramieniu.
Wygląda na to, że Pokrowiec na karabinek „Dodziuś” będzie oferowany w Butiku w trzech wersjach: slim-fit (golas), szpej-maks (poszerzony pod karabinek z przyrządami opto-elektronicznymi i kieszenią na dodatkowy magazynek) oraz szpej-maks plus a.k.a. „snajper” (z miejscem na dwójnóg). Ale nie wybiegajmy zbyt daleko w przyszłość… Dziś premierę ma pokrowiec w wersji „golas” i choć materiały na kolejną wersję mamy już prawie wycięte, to trudno powiedzieć, kiedy będzie miała swoją premierę.
Jutuby i subskrybenci
Zapraszamy na nasz kanał w serwisie YouTube. Staramy się tam wrzucić zawsze jakiś filmik dotyczący nowych produktów. Chcesz być na bieżąco? Odtwórz film z prezentacji Dawida na temat pokrowca na karabinek „Dodziuś” i dodaj kanał do swoich subskrypcji YouTube! Pracujemy mocno nieregularnie, ale jako subskrybent naszego kanału zawsze dostaniesz powiadomienie, kiedy pojawi się nowy produkt.
Lista mejlingowa
Tych wszystkich, którzy nie korzystają z „tubów” i „fejsów”, a chcieliby czasem dostać od nas informacje o nowościach w Butiku, okazjonalnie wyhaczyć tłusty kuponik na pięćdziesięcioprocentowy (50%) upust cenowy lub dowiedzieć się o „rozdawajkach” w pierwszej kolejności zachęcamy do dopisania się do naszej listy mejlingowej, za pomocą której od czasu do czasu propagujemy co smaczniejsze kąski w ramach naszego Biuletynu kekelekowego…
Kolejny rok za nami, a nowy jak zawsze zaczynamy od intensywnej rehabilitacji. Ignasiowi jak również Włodziowi doszły niestety dodatkowe diagnozy, z którymi musimy się zmierzyć. (u Ignasia padaczka, AZS, problemy z układem pokarmowym – jutro konsultacja w CZD , problemy laryngologiczne tu konsultacja w poradni otolaryngologicznej pod koniec stycznia i w dalszym ciągu brak mowy) u Włodzia skolioza dwukołowa do stałej rehabilitacji, astma , AZS i powiększająca się wada wzroku – czeka nas operacja. Jak każda mama staram się z całych sił aby jak najlepiej zadbać o zdrowie moich synów, aby niczego nie przeoczyć i wykorzystać wszelkie możliwości. Nie ma nic ważniejszego od zdrowia i uśmiechu szczęśliwego dziecka. Dlatego przy okazji w imieniu swoim jak również synów jeszcze raz bardzo dziękujemy za przekazane 1 % z podatku na rehabilitację i leczenie Ignasia. Bardzo nieśmiało zwracamy się o pomoc również w tym roku.
Dla nas wsparcie Magdy w jej wysiłkach ma wymiar osobisty, dlatego – jak co roku – nasz jeden procent przekazujemy wspomnianej Fundacji. W naszym butiku jest też stała zakładka „Dla Ignasia”, gdzie przez 365 dni w roku można znaleźć informacje kontaktowe, nr konta do wpłat, a także odnośnik do strony Bazarek Ignasia, na której można kupować oraz wystawiać za pośrednictwem portalu Facebook towary i usługi wspierając uzyskaną kwotą rehabilitację Ignasia. Na bazarku będzie tez można co jakiś czas wylicytować jeden z naszych produktów. Za każdą pomoc będziemy bardzo, bardzo wdzięczni.
Od początku istnienia bloga nie otrzymaliśmy ani jednego komentarza, który byłby wart publikacji. W zasadzie nie otrzymaliśmy ani jednego komentarza, którego autorem byłby drugi człowiek. Jeden z wpisów zaczął się jednak od pewnego czasu cieszyć sporym zainteresowaniem. Na początku fascynujące było odkryć, że na naszej stronie pojawił się pierwszy komentarz, jednak z czasem przeglądanie komentarzy wyglądających jak „instrukcja obsługi do Rubina w oryginale” i klikanie „przenieś do spamu” zaczęło nas męczyć.
Marsz robotów
Żródło: Pan Kleks w kosmosie (youtube.com)
Z założenia wszystkie komentarze muszą przejść moderację. Staraliśmy się zaglądać w sekcję komentarzy przynajmniej raz w tygodniu, ale kiedy zrozumieliśmy, że jedyne czego możemy się spodziewać, to „Marsz robotów” uznaliśmy, że w tym zalewie spamu, którego nie chce nam się nawet przeglądać może zginąć pierwszy prawdziwy tzn. „ludzki” komentarz. I kiedy liczba wiadomości przeniesionych do folderu „Spam” przekroczyła setkę, uznaliśmy, że miarka się przebrała i czas z tym zrobić porządek.
Wielki Ekektronik
Filtr antyspamowy jest jedną z modyfikacji sklepu, która okazała się absolutnie niezbędna. Teraz ten „Wielki Elektronik” będzie pilnował porządku w komentarzach i stawiał „cyrylicowe blaszaki” do pionu.
Żródło: Pan Kleks w kosmosie (youtube.com)
Rozdawajka…
Dziś, żeby posprzątać w komentarzach wystarczy wdusić przycisk „sprawdź Spam”. Chcielibyśmy jednak zweryfikować praktycznie jego działanie. Dlatego przygotowaliśmy „rozdawajkę”, która będzie związana z komentarzami na blogu pod tym wpisem.
Co można dostać?
Do wzięcia jest 6 bluz (po jednej z każdego rodzaju oraz jedna wybrana spośród pięciu dostępnych wariantów) i niezliczona ilość kuponów rabatowych „-50%” ważnych niemal cały rok (lub wyczerpania stanów)! Komentarze zweryfikowane przez Wielkiego Elektronika będą opublikowane za tydzień, w niedzielę (09.01.2022r.).
Jak wziąć udział?
Wystarczy napisać komentarz pod tym wpisem treści „pierwszy” z informacją, która bluza Was interesuje (Cinek [kwiaty], Cinek [las] , Inka, Maria albo Dawid).
Kto i co dostanie?
Każda osoba, która skomentuje ten wpis z hasłem „pierwszy/-a” otrzyma kupon rabatowy wartości 50% (uwzględniający wysyłkę) na zakup jednej bluzy. Kupon jest ważny prawie rok (23.12.2022r.) i można go wykorzystać tylko raz. [Naturalnie bluz jest tylko kilka z rodzaju i nie ma gwarancji, że 23.12.2022r. będą jeszcze dostępne.]
Pierwsza osoba, która oprócz hasła „pierwszy/-a” dopisze w komentarzu wybrany produkt otrzyma kupon rabatowy wartości 100% (uwzględniający wysyłkę) na zakup tej bluzy z możliwością jednorazowego wykorzystania go do 31.01.2022r.
Pierwsza osoba, która umieści komentarz „pierwszy/-a” pod tym wpisem otrzyma kupon rabatowy wartości 100% (uwzględniający wysyłkę) na zakup dowolnej z pięciu bluz z możliwością jednorazowego wykorzystania ważny do 31.01.2022r.
Oznacza to, że pierwsza osoba, która skomentuje ten wpis otrzyma kupon na zakup dowolnej z pięciu bluz (100%) wraz z kosztami wysyłki. Pierwsza osoba, która w komentarzu poda nie wymieniony wcześniej wariant bluzy otrzyma kupon rabatowy (100%) na zakup tej bluzy, chyba że uzyskała kupon na zakup dowolnej bluzy, jako pierwsza osoba komentująca wpis. Każda kolejna osoba, która skomentuje wpis otrzyma kupon „-50%” na dowolnie wybraną przy składaniu zamówienia bluzę.
Kupony z kodem rabatowym „-100%” będzie można wykorzystać tylko do końca stycznia 2022, a kupony z kodem rabatowym „-50%” do 23.12.2022r. Kupony będą powiązane z podanymi adresami mejlowymi i nie będą działały dla produktów objętych w danym momencie promocją oraz zestawów.
Kiedy dowiem się, co dostanę
Kupony zostaną opublikowane wraz z konkursowymi wpisami, jako ostatni komentarz. Gdzie znalazł się Twój komentarz i czy wygrałeś/-aś będzie można sprawdzić pod wpisem – opublikowane będą tylko te komentarze, które przepuści „Wielki Elektronik”. Powodzenia!
Z niekłamaną przyjemnością informujemy o zakończeniu procesu twórczego pod tytułem Bluza dziecięca. W ramach projektu stworzyliśmy cztery bluzy w dwóch krojach i wariantach kolorystycznych.
Jako pierwsza ukończona została bluza „Cinek” w rozmiarze niemowlęcym w wariantach kolorystycznych z motywami „kwiaty” i „las„. Następnie powstała bluza „Dawid” na bazie tego samego wykroju z motywem „las” dla chłopca w wieku 8-9 lat z dodatkowymi „ukrytymi” kieszonkami i przedłużonymi rękawami.
Dwie ostatnie bluzy na bazie innego wykroju powstały w wariancie „kwiaty” dla dziewczynek w wieku 3-4 oraz 7-8 lat. Podobnie jak dodatkowe kieszonki w bluzie „Dawid„, rozłożenie wstawek kolorystycznych w bluzach „Inka” (3-4 lata) oraz „Maria” (7-8 lat) zależne było od indywidualnych preferencji naszych córek. I tak, w „Ince” kwiatowa wstawka kolorystyczna znalazła się na zewnątrz kaptura, podczas gdy w „Marii” – podobnie, jak w „Dawidzie„, znalazła się ona wewnątrz.
Zestawy promocyjne i oferty specjalne
Ukończenie pierwszej kolekcji, to dla nas wyjątkowe wydarzenie. Z tej okazji postanowiliśmy przygotować dodatkowe upusty cenowe i specjalny zestaw promocyjny.
Upust cenowy: 20%
Przy zakupie dowolnie wybranych dwóch lub więcej różnych bluzzostanie automatycznie naliczony dwudziestoprocentowy upust cenowy na wszystkie bluzy z kolekcji, które znajdą się w koszyku.
Bliźniaki mają taniej: 20%
Ponieważ upust cenowy nalicza się przy zakupie dwóch lub więcej różnych bluz, stworzyliśmy specjalny kupon rabatowy „blizniaki-20„, który obniży cenę bluz o dwadzieścia procent w przypadku jednorazowego zakupu dwóch takich samych bluz. Wystarczy wpisać kod promocyjny w specjalne pole w koszyku przy finalizacji zamówienia.
Zestaw promocyjny: 40%
Stworzyliśmy specjalny zestaw promocyjny „Wawim” umożliwiający zakup wszystkich czterech rozmiarów bluz (Cinek, Inka, Maria i Dawid). W zestawie umieściliśmy po jednej bluzie z każdego rozmiaru. Ponieważ „Cinek” powstał dwóch wariantach kolorystycznych, można samemu zdecydować, który wariant kupimy w ramach zestawu promocyjnego. W tym celu należy zaznaczyć „okienko” z opisem „Dobierz” przy wybranym wariancie. Dopiero po wybraniu czterech bluz w ramach zestawu, będzie można dodać go do koszyka.
Po dodaniu zestawu nadal będzie można korzystać z upustu 20% na zakup kolejnych bluz pod warunkiem dodania dwóch i więcej różnych bluz poza zestawem „Wawim”.
Biuletyn kekelekowy
Jak zwykle, w związku z pojawieniem się nowego produktu w butiku, przygotowaliśmy coś wyjątkowego dla czytelników naszego biuletynu, którzy dopisali się do listy mejlingowej. Tym razem przekazujemy im kupon rabatowy -50% na zakup wybranej bluzyz kolekcji.
Jeśli jeszcze nie dopisaliście się do naszego niusletera, a chcieli byście otrzymywać podobne prezenty – nie tylko przy okazji gwiazdki, zachęcamy, abyście się teraz dopisali. Do końca roku, wszystkim nowym subskrybentom wysyłamy kilka ciągutek do kawuni.
Chcieli byśmy życzyć wszystkim naszym sympatykom, klientom i czytelnikom bloga zdrowych, pogodnych, radosnych, ale przede wszystkim rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2022!
P.S.
Na naszej choince pojawiły się już oznaki nowej dostawy cukiereczków od Promo Krówki dlatego wznawiamy akcję ich wysyłki do nowych subskrybentów naszej listy mejlingowej. Powiedzmy… do końca roku. A na Nowy Rok już szykujemy coś specjalnego!
Biuletyn kekelekowyZapisz się i skorzystaj z dodatkowego jednorazowego upustu cenowego - 10% na cały koszyk.